Komunia Maryi Królowej Pokoju

Świadectwo Agnieszki z rekolekcji z 2009 roku

Nigdy nie miałam jakiejś szczególnej relacji z Maryją. Wydawało mi się że wiele osób traktuje Maryję nie jako drogę do poznania Boga, a jako cel sam w sobie. Dlatego nie widziałam sensu zwracania się do Niej. Jednak od jakiegoś czasu często słyszałam, że Maryja powinna być dla mnie wzorem kobiety, że to od Niej mam się uczyć. Ok. No ale jak? Przecież ja jej prawie nie znam. Kim jesteś, Maryjo? Chciałam Ją poznać. Dzięki tym rekolekcjom miałam na to szansę. Zobaczyłam że Maryja chce być obecna w moim życiu. Chce mnie prowadzić. Chce mnie uczyć, abym tak jak Ona była pokorna, łagodna, niezachwiana, odważna, ufająca Bogu, otwarta na Jego głos, wierna, opiekuńcza, troszcząca się, czuła, kochająca, pragnąca dobra innych, rozważająca sprawy w cichości swego serca. Muszę tylko Jej na to pozwolić, muszę wziąć Ją do siebie. Pozwoliłam. Chcę aby była przy mnie. Chcę powierzać jej moje sprawy, bo któż lepiej niż Ona, która jest modlitwą, odda je Bogu? Owocem tych rekolekcji jest to, że teraz codziennie odmawiam różaniec. Czuję wyraźnie błogosławieństwo w sprawach, które Jej powierzam. Dostrzegam także jak bardzo Maryja jest obecna w życiu bliskich mi osób i dzięki ich świadectwu jeszcze bardziej Ją doceniam.

Cieszę się że mogłam uczestniczyć w tych rekolekcjach. Cieszę się że mogłam Ją poznać.

Agnieszka